PIELĘGNACJA

ELEMENT TONIK OCZYSZCZAJĄCY RECENZJA

Jako osoba uzależniona od tonizowania twarzy, nie mogłam przejść obojętnie obok nowości marki Element, czyli toniku oczyszczającego, zawierającego odpowiednik jadu żmii.

Odpowiednik jadu żmii to składnik kosmetyczny przypominający nieco działanie botoksu: wygładza skórę oraz rozluźnia mięśnie spięte w efekcie mimicznych ruchów. Dodatkowo substancja ta powinna wykazywać zdolność redukowania zmarszczek mimicznych.

ELEMENT TONIK OCZYSZCZAJĄCY RECENZJA

O tonizowaniu skóry opowiadałam Wam już nie raz, jest niezwykle ważne, ponieważ przywraca skórze naturalne pH. Mam więc nadzieję, że żadnej z Was nie muszę przekonywać do tego, aby codziennie sięgała po jakikolwiek produkt tonizujący.

ELEMENT TONIK OCZYSZCZAJĄCY INFORMACJE PODSTAWOWE

 Może sama nazwa marki nie mówi Wam wiele. Nic dziwnego, w końcu to stosunkowa nowość na rynku. Jeśli jednak powiem, że producentem marki jest Elfa-Pharm ceneo, to chyba wiecie od razu, że po tych produktach można spodziewać się czegoś naprawdę fajnego. Marka jest naprawdę przystępna cenowo i dostępna. Za tonik trzeba zapłacić w okolicach 19,99 zł, chociaż na  widziałam go nawet za 16 zł, dlatego warto zawsze zerknąć najpierw tam.

Pojemność produktu wynosi 150 ml, opakowanie jest plastikowe, jednak naprawdę solidne i w takich dość mrocznych, fioletowych odcieniach ze srebrnymi napisami. Na półce w łazience prezentuje się ładnie, podoba mi się.

SKŁAD, ANALIZA SKŁADU

Skład toniku jest naprawdę niedługi, warto w niego zerknąć. Dla tych z Was, które nie siedzą tak mocno w substancjach kosmetycznych, przygotowałam uproszczoną analizę. Zobaczcie same:

Aqua (woda),
Propanediol (glikol roślinny – bezpieczny rozpuszczalnik i substancja nawilżająca),
Dipeptyde Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate (peptyd – pomaga złagodzić skurcze mięśni minimalizuje zmarszczki mimiczne),
Glycerin (gliceryna),
Panthenol (d-pantenol, substancja nawilżająca),
Cocamidopropyl Betaine (popularna substancja myjąca łagodzi podrażnienia, bezpieczne nawet da kobiet w ciąży),
Sodium Cocoamphoacetate (łagodny, amfoteryczny surfaktant – nie powoduje podrażnień),
Lactic Acid (kwas mlekowy – substancja nawilżająca),
Parfum (substancja zapachowa),
Sodium Benzoate (substancja konserwująca pochodzenia roślinnego – bezpieczna dla kobiet w ciąży),
Sodium Chloride (substancja zagęszczająca i złuszczająca – bezpieczna dla kobiet w ciąży),
Phenoxyethanol (substancja konserwująca – uwaga, nie została oficjalnie wpisana jako składnik bezpieczny dla kobiet w ciąży!),
Ethylhexylglycerin (substancja konserwująca pochodzenia naturalnego, nawilżająca – uwaga, nie została oficjalnie wpisana jako składnik bezpieczny dla kobiet w ciąży!).

Jak widać, skład jest po prostu bardzo dobry. Przyczepić mogłabym się tylko przedostatniej pozycji, o której czytałam, że może wywoływać uczulenie skórne. Oczywiście taka sytuacja występuje bardzo rzadko, niemniej jednak lojalnie uprzedzam.

KONSYSTENCJA I ZAPACH

Zapach określiłabym jako dość neutralny, wyczuwam go, ale mi nie przeszkadza. Mimo wszystko na pewno nie jest to najładniej pachnący produkt do pielęgnacji jakiego używałam. Jestem przyzwyczajona nawet do tych ziołowych, często gorzkawych zapachów. Jeśli widzę poprawę stanu cery, zapach ma dla mnie naprawdę niewielkie znaczenie.

Konsystencja toniku jest dość wodnista, chociaż trzeba przyznać, że pomiędzy tonikiem a płynem micelarnym można wyczuć delikatną różnicę. Może określiłabym ją jako nieco zagęszczoną? Zdecydowanie jednak nie jest to tonik bardzo lepki i żelowy. Klasyka z drobnym twistem.

MOJE ODCZUCIA, EFEKTY

Czas na najważniejsze, czyli jak produkt sprawdza się u mnie w akcji! Ano sprawdza się rewelacyjnie, zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Przyznam szczerze, że nie oczekiwałam cudów, a jednak cera wygląda delikatniej i promienniej. Jest gładsza, mniej się zapycha. Nie wiem czy widzę jakąkolwiek różnicę w zmarszczkach mimicznych, ale musicie mi to wybaczyć – przy cerze tłustej i dość paplatej buzi tych zmarszczek jest naprawdę niewiele. Tonik ładnie doczyszcza buzię, po użyciu go mam wrażenie, że moja skóra jest odświeżona i gotowa na dalsze kroki w pielęgnacji. Skóra pozostaje w niewielkim stopniu lepka, dzięki czemu serum i krem zdecydowanie lepiej się wchłaniają. Makijaż też wygląda jakoś tak spójnie kiedy sięgam po ten produkt rano.

Tonik jest też bardzo, bardzo wydajny! Jedyny minus jaki w nim zauważam to fakt, że jego zbyt duża ilość na płatku kosmetycznym powoduje, że podczas pocierania skóry delikatnie się pieni. Nie lubię tego uczucia. Na szczęście po kilku próbach znalazłam rozwiązanie – wystarczy nie przesadzać z ilością.

Z mojej strony, jako posiadaczka cery mieszanej w kierunku tłustej z wieloma niedoskonałości mogę serdecznie polecić. Produkt jest wyjątkowy – ma ciekawy i krótki skład, kosztuje grosze, jest to polska marka i naprawdę działa!

Czego chcieć więcej?


Koniecznie zobacz:

10 SPRAWDZONYCH SPOSOBÓW NA WYPADANIE I ODRASTANIE WŁOSÓW!

HIPOALERGICZNE LAKIERY HYBRYDOWE NOX NAILS | CZY WARTO? | RECENZJA, SWATCHE