O probiotykach i konieczności ich stosowania słyszymy coraz więcej, ale czy tak naprawdę mamy wystarczającą wiedzę na ten temat, a może ślepo podążamy za wskazaniami pediatry i podajemy coś, o czym nie mamy zbyt wielkiego pojęcia? Dzisiejszy artykuł potraktujcie jako startowy pakiet wiedzy, jeśli po jego przeczytaniu będziecie mieli więcej pytań, z przyjemnością odeślę Was do sensownej literatury.

Według definicji FAO/WHO (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa/Światowa Organizacja Zdrowia), probiotyki są niczym innym, jak “żywymi drobnoustrojami, które podawane w odpowiedniej ilości wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza”.

 

Przyjęło się, że probiotyki stosujemy podczas antybiotykoterapii, przez wzgląd na niekorzystne działanie leków, ale to nie jedyny przypadek, kiedy takich suplementów powinniśmy używać. Należy się jednak zgodzić, że jest to okoliczność, na którą warto w szczególności zwrócić uwagę. Faktem jest, że antybiotyki mogą prowadzić nie tylko do bólów brzucha i biegunek, ale też poważniejszych schorzeń – zapalenia jelit, zapalenia okrężnicy lub rzekomobłoniastego zapalenie jelita grubego. Dlaczego tak się dzieje? Antybiotykoterapia powoduje znaczne zmiany w ekosystemie przewodu pokarmowego, a co za tym idzie, eliminacji prawidłowej flory bakteryjnej oraz namnażania się Clostridium difficile i patogennych bakterii, takich jak Candida spp., Klebsiella oxytoca, Salmonella spp., Clostridium perfringens, Staphylococcus aureus. Przekładając to z “polskiego na nasze”, antybiotyki zabijają zarówno te złe, jak i te dobre bakterie w organizmie naszych dzieci.

Kiedy jeszcze warto włączyć do diety probiotyki? Polecałabym włączenie probiotyków przede wszystkim w przypadku hospitalizacji dziecka, gdzie jest narażone na rozwój zakażeń układu pokarmowego zdecydowanie bardziej, niż podczas leczenia domowego. Jeżeli dziecko przechodzi właśnie biegunkę, również warto wspomóc się taką suplementacją. O ile w przypadku jednorazowej biegunki jest to wyłącznie zalecenie, o tyle w przypadku nawracających/częstych biegunek uznałabym probiotyki za jeden z kluczowych składników, na jakie oprócz uzupełniania elektrolitów powinniśmy postawić. Ostatnim, ale nie najmniej ważnym wskazaniem do włączenia probiotyku jest obniżona odporność organizmu. Mój syn nie chodzi jeszcze do przedszkola, ale z rozmowy z pediatrą wynika, że dzieci, które uczęszczają do placówek opiekuńczych w sezonie jesienno-zimowym powinny również stosować suplementy, które pomogą im walczyć z dużą ilością bakterii i wirusów, dlatego za rok z pewnością taką kurację się zdecydujemy.

Często dostaję od Was pytania związane z dietą i leczeniem Filipka, dlatego dzisiaj pokażę Wam probiotyki i synbiotyki, których używamy od dłuższego czasu i to na ich podstawie opieram swoją wiedzę i doświadczenie w temacie wspomagania flory bakteryjnej.

Kiedy stosować probiotyk u dziecka Diflos

Diflos to probiotyki i synbiotyki, które polecało nam kilka osób, w tym nasz pediatra w placówce LuxMed. Na pewno wiecie, że zaufanie do pediatry to podstawa – jeśli nie macie przekonania do swojego, najwyższy czas go zmienić!!! Na rynku jest wielu specjalistów, a Wy powinniście czuć się bezpiecznie u lekarza, który odpowiada za leczenie Waszego dziecka.

W kwestii probiotyków przeważnie prosi się, aby podawać cokolwiek, ale jeśli już zapytamy o polecenie, coraz częściej usłyszymy Diflos. Dlaczego? Nie są to najtańsze probiotyki, ale nie są to też produkty z górnej półki cenowej (cena za opakowanie to ok 15zł), dlatego pozwolić sobie na nie będzie mogła zdecydowana większość rodziców, a to już duży atut. Diflos jest dostępny w wielu wariantach – krople, kapsułki, a nawet czekoladki – to ich kolejna, ogromna zaleta. No i dochodzimy do najważniejszego, czyli bezpieczeństwa oraz skuteczności terapii. Diflos wybrał konkretny szczep swoich bakterii (szczep Lactobacillus rhamnosus GG), a do tego zastosował technologię mikroenkapsulacji (osłonka chroniącą przed niebezpiecznym i uszkadzającym wpływem soków żołądkowych). Dzięki odpowiedniej kompozycji opakowanej we właściwe rozwiązania i wiele lat badań, wyniki są naprawdę imponujące.

Kiedy stosować probiotyk u dziecka Diflos 2

Z ważnych (o ile nie najważniejszych) dla rodziców informacji:

    1. Diflos posiada status bezpieczeństwa GRAS (Generally Recognized As Safe) nadany przez Amerykański Departament Zdrowia. Lactobacillus rhamnosus GG rekomendowany jest także przez Europejskie Stowarzyszenie Gastroenetrologii, Hepatologii i Żywienia w Pediatrii.
    2. Probiotyk może być stosowany przez noworodki, niemowlęta, dzieci oraz dorosłych, także kobiety w ciąży.
    3. Produkt nie zawiera: białka mleka krowiego, laktozy, glutenu i może być bezpiecznie podawany osobom nie tolerującym tych składników.

Tak jak wspominałam wyżej, Diflos dostępny jest w kilku formach, więc każdy rodzic może dopasować preparat do preferencji swojego dziecka. My coraz częściej sięgamy po czekoladki – Filipek uwielbia każdą czekoladę, a tutaj mamy wersję belgijską (55% kakao). Diflos Choco to jednak nie probiotyk, o synbiotyk – połączenie probiotyku z prebiotykami. Probiotykiem są tutaj żywe kultury bakterii Bacillus coagulans GBI – 30, a prebiotykiem jest inulina. Połączenie to sprawia, że do organizmu trafiają nie tylko dobre bakterie, ale też substancja pobudzająca je do wzrostu i namnażania się. W smaku czekoladka jest naprawdę pyszna, a przy tym zdrowa – do jej produkcji wykorzystano naturalny cukier – maltitol (mniej kaloryczny niż biały cukier, jednocześnie minimalizujący ryzyko wystąpienia próchnicy). Preparat zalecany jest dla dzieci od trzeciego roku życia.

Kiedy stosować probiotyk u dziecka Diflos 5

Przy ostatniej infekcji wykorzystaliśmy krople, które niestety w smaku i konsystencji są – jak każdy probiotyk w tej formie – raczej mało przyjemne (dość tłuste), ale bardzo szybko poprawiły stan brzuszka Filipka. Z kapsułek korzystam doraźnie ja. Największą poprawę zauważyłam podczas przyjmowania antybiotyku na zapalenie ucha, które dopadło mnie w tym miesiącu. Mój lekarz i farmaceutka w aptece ostrzegali mnie, że leki, jakie będę przyjmować są naprawdę silne i powodują spore problemy żołądkowe – początkowo nie stosowałam probiotyku, bo zwykle ich nie potrzebowałam. Włączyłam go dopiero po trzech dniach, różnica była ogromna, dlatego z czystym sumieniem polecam Wam wspomagać się czy to probiotykami czy synbiotykami w opisanych wyżej sytuacjach.

Mam nadzieję, że dzisiejszy artykuł chociaż trochę przybliżył Wam temat i przekonał, że warto.