DOM I WNĘTRZA

KUPNO PIERWSZEGO MIESZKANIA – PORADNIK

Pierwsze mieszkanie to chyba marzenie każdego człowieka niezależnie od płci oraz upodobań. No chyba, że od razu marzy się o wielkim domu z ogrodem – bądźmy jednak realistami, jako pierwszy własny kąt mieszkanie zdaje się być rozsądniejszym wyborem. Ja już wybór mieszkania na najbliższe lata mam za sobą, a przygotowywałam się do tego rozdziału naprawdę długo. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moimi wskazówkami odnośnie samej transakcji kupna, rodzaju mieszkań oraz wszystkim tym, co wydaje mi się w kontekście budowania własnego gniazdka szczególnie istotne.


KUPNO PIERWSZEGO MIESZKANIA TO NIE LADA WYZWANIE, DLA KAŻDEGO!


To prawda. Można być osobą z dużą wiedzą, doświadczeniem zawodowym (deweloper, pośrednik sprzedaży nieruchomości, agent), a i tak kupno tego pierwszego własnego lokum jest wyzwaniem – ekscytującym ale i przerażającym. Na co zwrócić uwagę? Komu zaufać? Czego się wystrzegać? Im dalej w las, tym gorzej, pytanie mnożą się bez końca. Na szczęście niemal zawsze w naszym otoczeniu jest ktoś, to przeżył kupno i pomoże nam nauczyć się na swoich błędach. Jeśli nie, pozostaje nam Internet i zaufane portale czy blogerzy, na których opinii i wskazówkom możemy polegać. Zaufany, zaufanie to słowo klucz i pierwsza wskazówka ode mnie dla Was. Nie słuchajcie nikogo, komu nie ufacie – zwłaszcza jeżeli chodzi o tak ważną, i nie oszukujmy się, drogą inwestycję. Niezależnie od tego, czy zdecydujecie się sami poszukiwać mieszkania, czy też zdacie się na pośrednika lub wybierzecie zakup u dewelopera, musicie być przekonani, że dokonujecie transakcji z osobą szczerą, która sumiennie opowie Wam o wszystkich zaletach, ale i wadach nieruchomości.

No właśnie, o wadach! Nie ma mieszkania bez wad, niezależnie od tego, czy wybierzecie rynek pierwotny, czy też wtórny. To moja druga i bardzo cenna wskazówka. Każdy z tych rynków rządzi się swoimi prawami, pamiętajcie, że pewnych rzeczy nie możecie wymagać od nowych mieszkań, a innych od mieszkań z historią.

Co lepsze? Ciężko wypowiedzieć mi się za wszystkich, każdy z nas ma inne oczekiwania – jednak zdecydowanie polecam Wam zainteresować się nowymi nieruchomościami. Wcale nie jest tak, że na rynku pierwotnym nie znajdziecie nic taniego, tak jak i na rynku wtórnym są oferty wyłącznie konkurencyjne i odpowiadające standardom mieszkań używanych. Wręcz przeciwnie, zdecydowanie większe ryzyko wiąże się z zakupem na rynku pierwotnym: ceny bywają bardzo zawyżone lub pomimo swojej racjonalnej na pierwszy rzut oka ceny, mają dość mocne, ukryte wady. Oczywiście nie jest to reguła, trzeba szczerze przyznać, że zdarzają się okazje życia – zwłaszcza jeżeli właściciel nie ma zbyt dużego pojęcia o rynku nieruchomości albo bardzo pilnie potrzebuje mieszkanie sprzedać.

W tym miejscu chciałabym zaznaczyć też, że u dewelopera możecie nowe mieszkanie wynająć! Nikt nie oczekuje od Was od razu kupna, zwłaszcza jeśli firma, na którą się decydujecie jest elastyczna i dobrze zna polskie realia.

Czym kierować się w wyborze mieszkania? Oczywiście wyłącznie własnym upodobaniom i potrzebom. Zanim rozpoczniecie swoją przygodę w poszukiwaniach, warto swoje oczekiwania uporządkować, spisać, poświęcić im kilka dłuższych chwil. Pierwszym aspektem jest lokalizacja – centrum, blisko centrum, na uboczu? A może nieważne gdzie, ważne aby niedaleko był szpital, sklepy lub przedszkole? Dla osób zmotoryzowanych lokalizacja może być odrobinę mniej istotna, dla osób korzystających z komunikacji miejskiej dochodzą też wszystkie sprawy związane z przystankami, ilością linii i czasem dojazdu chociażby do miejsca pracy. Lokalizacja to także obecność terenów zielonych oraz sąsiedztwo. Zdziwilibyście się jakie wymagania mają niektórzy klienci! Jedni chcą mieszkać na osiedlu rodzinnym, inni z młodymi, jeszcze inni cenią sobie osoby starsze bo gwarantuje im to spokój. Kolejną kwestią jest oczywiście powierzchnia i układ mieszkania – dwa pokoje, trzy pokoje, kuchnia czy aneks kuchenny a może balkon? Ilość pokoi dość łatwo sprecyzujecie, jednak jeżeli chodzi o układ… To już grubsza sprawa, która w moim przypadku przyniosła najwięcej zachodu podczas poszukiwań. Wiele ciekawych i ładnych mieszkań w fajnej cenie odrzuciliśmy właśnie ze względu na rozmieszczenie pomieszczeń. Typy mieszkań dzielę standardowo na dwa rodzaje – korytarzowe i przechodnie. W tych korytarzowych ideą projektanta było stworzenie głównego holu, który oddziela od siebie pomieszczenia, umożliwiając osobne wejścia. Mieszkania przechodnie to oczywiście wszystkie te lokale, w których przechodzimy na przykład z kuchni do pokoju lub z pokoju do pokoju. Ja nie przepadam za układem korytarzowym, chociaż niewątpliwą jego zaletą jest prywatność – w moim domu rodzinnym do pokoju rodziców trzeba było przechodzić przez nasz pokój, dlatego rodzice zdecydowali się postawić ściankę działową, która imitowała mały korytarzyk. Dzięki temu dzieci zachowały swoją prywatność. Ważna jest także ilość okien w mieszkaniu – dobrze jeśli okna są w każdym pomieszczeniu i lokal jest jasny. Światło dzienne jest najlepsze dla naszego organizmu. Nie bez znaczenia jest także piętro, matki z malutkimi dziećmi oraz osoby starsze będą preferowały zdecydowanie niższe poziomy niż osoby młodsze. Zwróćcie również uwagę na sposób ogrzewania lokalu, to jeden z podstawowych kosztów stałych, warto wybrać taką formę aby było Was po prostu stać opłacać mieszkanie. Poza mieszkaniem można zainteresować się też parkingiem, piwnicą, strychem, pomieszczeniami gospodarczymi oraz zabezpieczeniem budynku.

Zostaje nam ostatnia kwestia – wybór dewelopera. Tak jak wspominałam na początku, najlepiej jeżeli ktoś z bliskich nam osób korzystał z tego rodzaju usług i transakcja przeszła zgodnie z oczekiwaniami. Takich sytuacji jest mało, dlatego podpowiem Wam czym się kierować przeglądając oferty w sieci. Przede wszystkim zwróćcie uwagę na stronę internetową – czy zamieszczono na niej wystarczającą ilość informacji, czy informacje te można łatwo potwierdzić, czy deweloper kryje się za suchymi tekstami marketingowymi czy też oferuje nam konkrety? Im więcej wątpliwości już na samym początku, tym gorzej. Rzetelny deweloper nie ma nic do ukrycia, dlatego nie boi się szeroko rozwinąć zakładki “o firmie”. Dla przykładu weźmy jednego z bardziej znanych na rynku dewelopera WAN SA. Już przy pierwszej wizycie na stronie, bez konieczności kontaktu widzimy historię założenia, cel, grupę docelową, a nawet przykładowych najemców! Dla tych bardziej wnikliwych udostępniono dział akcjonariatu, omówiono grupę kapitałową, strukturę organizacyjną i oczywiście udostępniono skonsolidowane sprawozdania finansowe. Jak wiecie, jestem z zawodu analitykiem więc doskonale odnajduję się w tego rodzaju raportach – lubię szukać między wierszami i wiem, na co zwrócić uwagę, jednak nie każdy musi znać się na księgowości, dlatego deweloper przygotował prostą wizualizacje najważniejszych finansowych aspektów. Jeżeli informacji o firmie jest sporo i łatwo mogliśmy je potwierdzić, powinniśmy zwrócić również uwagę na rodzaje inwestycji dewelopera – czy działa na bardzo wąskim obszarze (np. tylko rynek mieszkaniowy), czy może jego oferta jest kierowana również do przedsiębiorców? Im szerszy zasięg, tym lepiej – większa wiedza i mniejsze ryzyko dla kupującego. Na stronie nie powinno zabraknąć też zdjęć zarówno realizowanych jak i tych planowanych inwestycji wraz ze szczegółowym opisem. To świadczy o profesjonalnym podejściu do tematu i szacunku dla potencjalnego klienta. Pamiętajcie, że nawet najpiękniejsza strona i oferta nie powinna Was od razu przekonać, przekonać powinien Was konkretny człowiek – wracamy więc do początku artykułu, czyli do zaufania. Zwróćcie uwagę na ubiór (choć nie jest on najważniejszy) oraz język jakim posługuje się konkretny agent. Zbyt prosty język może i nie świadczy najlepiej, ale nadmiar biznesowego slangu powinien dać do myślenia. Tak jak i w korporacjach, tak i na rynku nieruchomości, w rozmowach stricte biznesowych powinniśmy dopasować nasze słownictwo do klienta – nie zarzucać go nieznaną mu terminologią, ale jednocześnie pokazać naszą znajomość branży i profesjonalizm. Każdy nieznany dla Was termin deweloper powinien w jasny sposób wytłumaczyć i co najważniejsze, być konkretny. Unikajcie osób posługujących się tanimi chwytami marketingowymi oraz takich, które odpowiadają wymijająco. Rzetelny deweloper wie o swoich produktach wszystko – dysponuje stosowną dokumentacją i racjonalnymi argumentami. Pamiętajcie też, że każdy agent jest tylko człowiekiem, nie ma ludzi idealnych więc zdajcie się też poniekąd na swoją intuicję – dobrze jest z taką osobą złapać kontakt i nić porozumienia, to klucz do sukcesu przy każdej transakcji.

Powodzenia, własne mieszkanie to coś wyjątkowego!