Uwielbiam estetykę W.KRUK, ale Martynę Wojciechowską jeszcze bardziej! Sprawdźmy czym tym razem zaowocowała ich współpraca. Nowa odsłona kolekcji Freedom nosi nazwę WOLF EDITION.

Przede wszystkim muszę zacząć od samego spotu reklamowego. Wyszło genialnie: z klasą i intrygująco. Zachęcam Was do obejrzenia, ale uprzedzam, że Martyna całą sobą sprzedała tę kolekcję w kilkadziesiąt sekund, więc raczej nie przejdziecie obok tej biżuterii obojętnie. Z przyjemnością kupię sobie na urodziny chociaż jedną rzecz, nie wiem tylko jeszcze czy będą to kolczyki czy naszyjnik.

Spot od razu zdradza cały zamysł kampanii – siłę, kobiecość, nietuzinkowość, precyzję. Moim zdaniem wilk reprezentuje sobą wiele pięknych cech, ale przede wszystkim siłę, niezależność i przywiązanie. To zdecydowanie coś, co trafia do mnie w 100%, bo w moim odczuciu każda z nas taka jest, silna i przywiązana do rodziny, a z drugiej strony trochę niepokorna i niezależna.

Sama Martyna opisuje wilka jako symbol wolności, wytrwałości, determinacji, mądrości, ale jednocześnie przywiązanie do watahy, która go chroni, i którą on może ochraniać. Całą kolekcję, jak i reklamę możecie zobaczyć tutaj, a ja pokażę Wam to, co podoba mi się najbardziej.

W.KRUK x MARTYNA WOJCIECHOWSKA FREEDOM WOLF EDITION

Kolekcja jest dość rozbudowana, widzę tutaj cztery główne motywy:

  • grawer Freedom;
  • wilcza kryza;
  • wilczy łeb – dostępny w kilku wariantach;
  • księżyc.

Jak dla mnie, zdecydowanie wilcza kryza jest najpiękniejszym motywem, choć w każdej z podkategorii znajdzie się coś interesującego. Podoba mi się ta różnorodność, dzięki zupełnie różnym kształtom i wielkościom, niejedna z Was znajdzie coś dla siebie. Kiedy zobaczyłam baner reklamowy z nazwą kampanii, nie spodziewałam się nawiązania do kryzy, księżyca czy samego napisu. Od razu nastawiałam się na zwykły wizerunek wilka i jestem naprawdę miło zaskoczona.

Kiedy klikniecie w wybrane przez siebie modele, z bliska będziecie mogły zobaczyć z jaką starannością i precyzją ta biżuteria została wykonana. Patrząc na całość kampanii – zamysł, ambasadorkę i markę, i zestawiając to z ostatecznymi cenami uważam, że zdecydowanie jest to kolekcja na każdą kieszeń, jeśli tylko sam zamysł biżuterii Wam się podoba i traktujecie ją rzeczywiście jako symbol. Oczywiście za niektóre elementy trzeba zapłacić bardzo, bardzo dużo, jednak ceny zaczynają się już od 79 zł, więc nie jest najgorzej.

Doskonale wiecie, że spośród biżuterii najbardziej lubię kolczyki, dlatego to od nich zaczniemy. Moim numerem jeden są wiszące srebrne kolczyki z motywem wilczek kryzy. Idealna długość, zarówno na co dzień, jak i na bardziej eleganckie okazje.  Choć sama nie czuję się jakoś świetnie w kolczykach typu wkrętki, dwa pozostałe modele też mają coś w sobie. Co myślicie?

W kolekcji znajduje się też kilka pierścionków, mnie podoba się jedynie obrączka. Wygląda ekstra!

Jeżeli lubicie naszyjniki i bransoletki, to na pewno znajdziecie coś, co by Was interesowało. Oto moje typy:

Koniecznie dajcie mi znać na co Wy zdecydowałybyście się z tej kolekcji i czy w ogóle utożsamiacie się z samym przesłaniem kampanii.