PARENTING

OKIEM MAMY | TOMMEE TIPPEE EASI-VENT: RECENZJA, CZY WARTO?

Nasz Filipek na chwilę obecną posiada cztery zupełnie różne butelki, w tym popularną Easi-Vent o pojemności 150 ml i 340 ml, o której chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Mam nadzieję, że moja recenzja okaże się dla Was pomocna przy wyborze butelek dla Waszych maleństw. W artykule znajdziecie cenę i podstawowe parametry produktu oraz moją szczegółową recenzję po kilku dobrych tygodniach użytkowania. 


W POSZUKIWANIU BUTELKI IDEALNEJ… CZYLI PROBLEM KAŻDEJ MAMY


Chociaż nasze maleństwo ma nieco ponad dwa miesiące, doskonale wiem jak trudno znaleźć dobrą butelkę do karmienia mlekiem modyfikowanym. W naszym przypadku Filip dostaje moje mleko (chociaż mam mleka naprawdę minimalne ilości wciąż walczę aby dostawał tyle ile się da) oraz mieszankę. Oczywiście jak możecie się domyśleć nie jestem z tego powodu szczęśliwa, bardzo chciałam być w stanie wykarmić go sama. Odchodząc nieco od tematu głównego dodam, że dużo płakałam i byłam na skraju lekkiego załamania, na szczęście moja położna środowiskowa okazała się być Aniołem i przemówiła mi do rozsądku. Filipek lubi zarówno moje mleko jak i to modyfikowane i ślicznie przybiera na wadze. Jest zdrowy, rozwija się i to jest najważniejsze. Ponieważ w przypadku karmienia pół-na-pół maluch musi potrafić ssać zarówno pierś jak i butelkę sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Potrzebujemy butelki, która kształtem smoczka będzie zbliżona do piersi, a jednocześnie pozwoli dozować mleko w podobny sposób.

Podstawowe informacje na temat butelki to przede wszystkim

➥ cena: ok. 20 zł
➥ pojemność: 150, 260, 340 ml
➥ kompatybilność: wszystkie smoczki  Easi-Vent z serii Closer to Nature
➥ kolorystyka: przeźroczyste lub dekorowane (wersja dla chłopca i dziewczynki)
➥ specyfikacja: nie zawiera bisfenolu A (BPA), butelka i części składowe wykonane są z polipropylenu (PP), smoczki na butelkę wykonane są z silikonu, produkty zgodne są z EN14350.

Tommee Tippee ma w swoim asortymencie cztery typy butelek, o każdej trudno mówić aby przypomina klasyczną, dobrze nam znaną butlę do karmienia. Seria Easi-Vent to seria dedykowana specjalnie dla osób karmiących naprzemiennie raz piersią, raz butelką. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby mama karmiąca mlekiem modyfikowanym od razu skorzystała z takiej opcji, tym bardziej, że jest szansa na rozbudzenie laktacji nawet kilka tygodni po porodzie! Dodatkowo butelka wyposażona jest w zawór antykolkowy na czym mi niezmiernie zależało. Swoją drogą zawór powinno być standardem we wszystkich butelkach wypuszczanych obecnie na rynek.

W TEORII MIĘKKI I NATURALNY SMOCZEK UŁATWIAJĄCY OBJĘCIE GO USTAMI – JAK JEST NAPRAWDĘ?

Smoczek swoim kształtem rzeczywiście przypomina sutek i prezentuje się bardzo nowocześnie. W tym miejscu warto jest wspomnieć, że producent oferuje nam aż pięć modeli smoczka – 0m+, 3m+, 6m+ 0m+ zmienny oraz 6m+ typowo do kaszki. Smoczek 0m+, z którego aktualnie korzystamy to smoczek o spowolnionym przepływie, dzięki któremu maluch ma się nie zadławić mleczkiem oraz prawidłowo ćwiczyć mięśnie twarzy. Rzeczywiście nie mogę narzekać na samą technikę ssania mojego maleństwa, bez problemu przerzuca się z piersi na butelkę i odwrotnie. Niestety smoczek nie jest bez wad, jest w nim coś co niesamowicie mnie irytuje. Jedynym, aczkolwiek naprawdę dokuczliwym minusem smoczków Easi-vent jest ich NOTORYCZNE “zapowietrzanie się”. Innego określenia na to nie znajduję – w skrócie chodzi o to, że smoczek potrafi się zatkać w taki sposób, że mleko samo z niego nie wypływa, potrafi dozować mleko prawidłowo lub po przechyleniu butelki siurkać mlekiem po całym pomieszczeniu. Problem mija w momencie odkręcenia butelki bądź odciśnięcia końcówki smoczka. Kilka razy zdarzyło się nam również zapadniecie smoczka, ale wystarczyło odłożyć malucha od butelki i kształt powracał do normy. Kwestia zapowietrzania jest bardzo uciążliwa, zwłaszcza jeśli zdarza się, że dziecko będzie karmione przez kogoś innego. Zawsze muszę sprawdzić jak zachowuje się smoczek, nie tylko przed samym karmieniem, ale również w trakcie jego trwania. Filipka staram się pionizować przynajmniej raz w trakcie każdego posiłku, a także bezpośrednio po, dzięki czemu mam możliwość pełnej kontroli. Osoba, która nie ma doświadczenia z tego rodzaju problemem może narazić się albo na furię dziecka (opcja zatkanego wlotu) lub zakrztuszenia (opcja siurkania). Moim zdaniem takie sytuacje, tym bardziej regularne nie powinny mieć miejsca. Początkowo myślałam, że nasz smoczek się wysłużył albo jest wadliwy, jednak gdy kupiliśmy kolejne egzemplarze od innego sprzedawcy nadal nic się nie zmieniło.

SYSTEM ANTYKOLKOWY

Easi-vent choć posiada system antykolkowy nie jest butelką flagową marki. Jest jeszcze model anti-colic plus, który też posiadamy (dostaliśmy od dziadków większy zestaw butelek). Zaworek antykolkowy to nic innego jak dziurka, która ma za zadanie odprowadzać powietrze – proste, ale skuteczne. Odpukać, póki co nasz syn nie ma bólów brzuszka. Butelkę należy umieścić w taki sposób aby zawór znajdował się jak najbliżej noska.

KSZTAŁT BUTELKI, MIARKA

Kształt butelki jest bardzo poręczny, wygodnie się ją trzyma – zdecydowanie lepiej leży w dłoni niż butelka tradycyjna. Nie wyślizguje się, łatwo ją obracać – w tej kwestii nie mam producentowi nic do zarzucenia.  Miarka jest wyraźna, w zależności od pojemności rozpoczyna się na 30 bądź 60 ml.

JAKOŚĆ WYKONANIA

Na sam koniec dwa zdania o samej jakości wykonania butelek. Przede wszystkim ich dużą zaletą jest fakt, że powierzchnia nie rysuje się podczas czyszczenia butelki, plastik nie matowieje i jest odporny na odciski palców. Pomimo dwóch miesięcy użytkowania wciąż butelka wygląda całkiem schludnie. Niestety, o ile sam plastik jest świetny, nadruk loga pozostawia trochę do życzenia. Po mniej więcej czterech tygodniach zaczął się delikatnie ścierać. Może i nie jest to ogromny problem, jednak jeśli miałoby tak dziać się z miarką znajdującą się po drugiej stronie, butelka byłaby do wyrzucenia. Specyficzny kształt sprawia, że sami nie jesteśmy w stanie wymierzyć potrzebnej ilości wody. Butelki nie mają wad fabrycznych, są dobrze wyprofilowane, gwinty szczelne i precyzyjne.


Podsumowując, chociaż nie jest to butelka bez wad, naprawdę ją lubię. Cenię sobie przede wszystkim za cenę (głównie smoczków – w sieci można znaleźć smoczki już za 8zł/szt.), dostępność no i kluczowy aspekt – brak bólów brzuszka. Ergonomiczny kształt też jest dla mnie dodatkowym atutem. Przede wszystkim butelkę lubi nasz dość wymagający syn, a to przecież jest najistotniejsze!


Dla ciekawskich dodam, że przy innych butelkach pojawiały się różne problemy, zarówno podczas karmienia, jak i później. Jeśli macie ochotę abym poruszyła szerzej ten temat – piszcie w komentarzach.

Przeczytaj także:

➥ NAJLEPSZY ORGANIZER DLA MŁODEJ MAMY!
➥ PIERWSZY TRYMESTR CIĄŻY | MOJA HISTORIA, PORADY, WSKAZÓWKI
➥ WYPRAWKA: ŁÓŻECZKO DZIECIĘCE – JAKIE WYBRAĆ, NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ?