PARENTING

PIERWSZY TRYMESTR CIĄŻY | MOJA HISTORIA, PORADY, WSKAZÓWKI


Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży ŚWIAT OSZALAŁ, wszystko stanęło na głowie


Pierwszy trymestr ciąży – poznajcie moją historię, moja przemyślenia, porady i wskazówki.

Jak wiecie, o swojej ciąży dowiedziałam się tuż przed Bożym Narodzeniem i nie ma co ukrywać była to ogromna niespodzianka i najpiękniejszy prezent jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Nie oznacza to jednak, że towarzyszyły mi wyłącznie pozytywne emocje – gdzieś na dnie serca kiedy zrobiłam test w domu rodzinnym pojawiła się nutka obawy: jak zareaguje Patryk, co będzie z moją pracą, jak to wszystko zorganizować aby zdążyć przygotować mieszkanie przed przyjściem na świat naszego maleństwa? Tak naprawdę dopiero co zaczęłam pracę w międzynarodowej korporacji, mój związek nie trwał wyjątkowo długo, nie mieliśmy wspólnego mieszkania, nie byliśmy zaręczeni. Myślę, że jestem dobrym przykładem na to, że jeśli się chce to można. Oczywiście ogromnym wsparciem byli dla nas rodzice, bez których z pewnością nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy teraz.


➥ NAJLEPSZY ORGANIZER DLA MŁODEJ MAMY!

➥ CO WARTO ZROBIĆ PRZED PORODEM?

➥ TORBA DO SZPITALA DLA MAMY | CO SPAKOWAĆ NA PORODÓWKĘ


Pierwszy trymestr ciąży był dla mnie wyjątkowo łaskawy pod względem fizycznym – jedynie w pierwszym miesiącu byłam stale ospała, potrafiłam usnąć nawet na siedząco (raz zdarzyło mi się usnąć podczas szkolenia i uderzyć głową o stolik!). Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że spodziewam się naszego maleństwa i przypisywałam to zjawisko zimie, zmianie trybu życia oraz dawce stresu. Jak poradzić sobie z sennością? Zdecydowanie witaminy, dobra dieta i odpoczynek. Nie ma magicznego sposobu, kobieta w ciąży potrzebuje bardzo dużo składników odżywczych i chwil na regenerację. Chociaż maleństwa nie sposób zobaczyć gołym okiem wyraźnie, czujemy się jak tydzień przed porodem. Być może gdybym wiedziała wcześniej o ciąży miałabym dla Was dodatkowe wskazówki. Inna, dość nietypowa dolegliwość to permanentne uczucie zimna, dreszcze – szybko robiło mi się zimno i nie potrafiłam opanować dygocącego ciała. Objawy nie trwały długo ale muszę przyznać, że było to dość kłopotliwe. Jak sobie z tym radzić? Ciepło się ubierać, to naprawdę ważne w okresie ciąży aby nie nabawić się infekcji, no i dużo się przytulać (a co!). Na szczęście ominęły mnie poranne mdłości i nie przeszkadzały żadne zapachy. Fakt, bardzo szybko wyostrzył mi się węch, jednak nie wpłynęło to na moją wrażliwość zapachową. W pierwszym trymestrze nie miałam też żadnych zachcianek smakowych, po niczym nie było mi niedobrze – jednym słowem sielanka!

Nie ominęły mnie jednak silne wahania nastroju – chwilami byłam bardzo nerwowa, drażliwa, wszystko doprowadzało mnie do płaczu. Zewsząd ogarniała mnie panika: bałam się o swoją posadę, o to czy sobie poradzę jako matka. Powróciły koszmary, przez które rano czułam się jak zombie, a w dodatku nie potrafiłam nie przekładać ich na swój związek. Wiem, że sen to tylko sen, ale jak wytłumaczyć kobiecie, że ciągle te same wizje nie są związane z podświadomością, nie są sygnałem, że dzieje się coś złego? Bardzo bałam się, że gdy moje ciało będzie się zmieniać, przestanę być atrakcyjna dla swojego partnera, że nie będę mogła dać mu tego co oczekuje i w końcu to wszystko się rozpadnie. Ciąża nie sprawiła, że czułam się bezpieczniej, nie dodała mi pewności, że teraz jesteśmy rodziną i nic nas nie rozdzieli. Wręcz przeciwnie, ciągle pojawiał się cichutki głosik, że teraz Patryk już “musi” ze mną zamieszkać, że “wypada” mu się oświadczyć. Bałam się, że okoliczności zmusiły go do podjęcia kroków, na które być może jeszcze nie jest gotowy. Jeżeli miałabym Wam cokolwiek poradzić na szalejące hormony, to przede wszystkim kluczem do spokoju jest partner, choć nie tylko. Każdą obawę czy wątpliwość warto przegadać, nie chowajcie nic w sobie bo z czasem może być tylko gorzej. Tłumienie emocji wpływa na Wasz nastrój, nie będziecie w stanie ukryć tego, że coś jest nie tak, a partner będzie zachodził w głowę “co znowu zrobił nie tak”. To partner sprawia, że czujecie się w relacji bezpiecznie, nadal piękne i możecie w pełni cieszyć się swoją ciążą. Nie zawsze jest jednak tak, że partner rozumie co dzieje się z kobietą, a w dodatku sam zmaga się z pewnymi lękami i słabościami odnośnie rodzicielstwa, dlatego, drogie Panie, bez przegięć – każdy ma swoje granice. Partner to nie wszystko, postawcie też na siebie – nie rezygnujcie z pasji, dużo odpoczywajcie, spacerujcie, dbajcie o swoje ciało i umysł, a przede wszystkim cieszcie się tym błogosławionym stanem.

Nie tylko w pierwszym trymestrze, ale również wtedy świadomość, że będę mamą dawała mi bardzo dużo energii. Chociaż bywałam zmęczona i chciało mi się spać, z drugiej strony ciągle chciałam coś robić, przygotowywać się, sprzątać, urządzać i czytać fachową literaturę. Zauważyłam, że dzięki ciąży miałam dużo większą motywację aby jak najlepiej wypaść w pracy, zaczęłam zwracać bardzo dużą uwagę na to co jem i jak żyję. Nie tylko ja, ale też moi najbliżsi zauważyli, że w wielu aspektach się zmieniłam. Najważniejsze, że na lepsze – w końcu powoli stawałam się mamą – a bycie mamą to umiejętność radzenia sobie ze wszystkim, ogromne pokłady energii i miłości, odpowiedzialność, troska. Do pokładów energii przyczyniła się nie tylko moja świadomość, ale zapewne lepsze odżywianie oraz przyjmowanie witamin. Dziewczyny, koniecznie przyjmujcie nie tylko sam kwas foliowy! W każdym trymestrze ciąży nasze zapotrzebowanie jest inne, a na rynku znajdziecie wiele dobrych i niedrogich(!) kompleksów witamin zoptymalizowanych pod Wasz stan. Pamiętajcie, że robicie to nie tylko dla siebie, ale i dla maleństwa.

Jak zmieniało się moje ciało w pierwszym trymestrze? Tak naprawdę zmiany były minimalne – blask w oczach, mega wysyp na twarzy i pod koniec trzeciego miesiąca delikatnie można było zauważyć, że brzuszek zmienił swój kształt. Nie było widać, że jestem w ciąży ale jednak to miejsce wyglądało inaczej. Oczywiście moja mama i mama Patryka doszukiwały się “widocznych oznak” i twierdziły, że widać po mnie, że noszę pod sercem małego Skarba. Ocenić możecie to same, ponieważ w Styczniu opublikowałam materiał, w którym powiedziałam Wam o ciąży. Znajdziecie go tutaj.


Jeżeli macie jakieś pytania związane z ciążą, a zwłaszcza pierwszym trymestrem – zadawajcie je na dole w komentarzach. Z przyjemnością odpowiem, na pewno nie poruszyłam wszystkiego, co chciałybyście wiedzieć!