Może nie wszyscy lubicie herbatę tak jak ja, ale z pewnością nie odmówicie sobie chociażby jednej filiżanki od czasu do czasu. Skoro już interesuje Was temat herbaty i znaleźliście ten artykuł, z pewnością chcecie postawić na jakość. Moja propozycja na dziś to Pure Leaf, czyli herbaty produkowane wyłącznie z naturalnych ziół, bez sztucznych konserwantów.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF W WIELU SMAKACH

Jeszcze kilka lat temu nie zwracałam większej uwagi na pochodzenie herbaty. Mam już 30 lat i jednak za czasów mojej młodości mało mówiło się o naturalnych składach, certyfikatach i całym systemie zbierania liści herbaty. Oferta w sklepach też nie była jakoś szalenie duża, więc brało się to, co smakowało i mieściło się w granicy budżetu. Chyba nigdy Wam o tym nie wspominałam, ale w moim domu rodzinnym herbaty pije się bardzo, bardzo dużo, przez co może też nacisk na jakość i naturalność był mniejszy. Teraz, między innymi dzięki temu, że Patryk siedzi w temacie rodzajów herbat dość głęboko i można go nazwać swego rodzaju koneserem, testujemy różne opcje. Po tych kilkunastu miesiącach z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że lepiej wypić mniej, a jednak skupić się na smaku oraz tym, aby herbata była pozyskiwana w odpowiedni sposób.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF 5

Jasne, że taka filozofia może nie trafiać do wszystkich i doskonale to rozumiem. Niemniej jednak dla takiej osoby jak ja, która kilka razy w tygodniu zafunduje sobie jedną filiżankę herbaty to ma sens. Mam nadzieję, że i Wy po przeczytaniu tego artykułu zwrócicie większą uwagę na to jak herbata powstaje no i oczywiście jak mocno może różnić się smakiem od tych propozycji, które znaliście do tej pory. Potraktujcie ten wpis jako dawkę wiedzy i lekką inspirację 😉

Pochodzenie herbaty Pure Leaf

Jeżeli interesuje Was pochodzenie herbaty Pure Leaf, możecie odwiedzić ich stronę i zapoznać się z fajnymi artykułami i przepięknymi zdjęciami klikając tutaj.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF

Proces parzenia jest kluczowy aby wydobyć odpowiedni smak

Nawet jeśli kupujecie najzwyklejszą herbatę, warto jest sprawdzić w jaki sposób powinno się ją parzyć. Odpowiednie akcesoria, odpowiednia temperatura i odpowiednia długość to gwarancja wydobycia z herbaty tego, co najlepsze. Wystarczy zrobić test na zwykłej torebce ekspresowej i zaparzyć ją na różne sposoby. Oczywiście wskazówki producentów to nie sztywne wytyczne, nasz gust może być bardzo różny, jednak zalecam spróbować najpierw postępować według instrukcji i sprawdzić jak herbata powinna smakować, a później bawić się i dobrać idealną kombinację dla siebie.

Temperatura wymagana do zaparzenia herbaty Pure Leaf w zależności od jej smaku wynosić będzie 80°C lub 100°C . W utrzymaniu prawidłowej temperatury pomaga przysłonięcie kubka wieczkiem. Jeżeli chodzi o czas parzenia, w zależności od rodzaju będą to 3 minuty lub 5 minut. Swoją drogą klepsydry, które możecie kupić na stronie Konesso są świetne i chętnie wykorzystuję je też do innych czynności.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF 4

Rodzaje i smaki

Z tego co widziałam na stronie, obecnie Pure Leaf oferuje aż osiem smaków herbat, ja posiadam trzy i przyznam, że ciężko było mi je wybrać.

  • English Breakfest
  • Earl Grey
  • Camomile
  • Peppermint
  • Black Tea with Berries
  • Green Tea with Jasmine
  • Black Tea with Vanilla
  • Gunpowder Green Tea

Swój zestaw otrzymałam w ramach akcji promocyjnej, za co dziękuję bo rytuał picia herbaty był dla mnie czystą przyjemnością.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF 6

Moje odczucia odnośnie wybranych smaków

Teraz postaram się Wam nieco przybliżyć moje odczucia podczas picia wszystkich trzech rodzajów herbat, mam nadzieję, że uda mi się przekazać to wszystko w miarę składnie!

Pierwszą herbatą po którą sięgnęłam była Earl Grey, dlatego, że to właśnie ją piję w różnych odmianach na co dzień. Jakoś tak zawsze mnie ciągnie w ich stronę, pewnie jest to spowodowane przyjemnymi wspomnieniami z domu rodzinnego.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF EARL GREY

  • SKŁAD: Czarna herbata Ceylon, naturalny aromat bergamotki, płatki nagietka, kwiaty bławatka
  • WYGLĄD: Atrakcyjne, błyszczące liście czarnej herbaty z kontrastującymi płatkami w kolorach żółtym i niebieskim
  • BARWA NAPARU: Od złotego brązu po bursztyn
  • ILOŚĆ: 25 torebek

W smaku Earl Grey jest dość rześka, pobudzająca. Niestety nie wyczuwam mocno cytrusowych nut, raczej jest to bardzo subtelne. Moim zdaniem taka delikatna nuta działa na plus, ponieważ staje się bardziej uniwersalna. Jeśli cytrusy wybijałyby się na pierwszy plan, wiele z moich gości nie byłoby zadowolonych (zwłaszcza mama, która samą w sobie Earl Grey uwielbia!). Gdybym miała porównać ją na tle dwóch pozostałych to zajęłaby drugie miejsce. Jeśli macie ochotę na klasykę z malutkim twistem, to będzie dobry wybór.

Drugą herbatą był zestaw ziół English Breakast. Dla mnie osobiście była to totalna nowość, nigdy nie próbowałam takiej kombinacji wcześniej.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF ENGLISH BREAKFAST

  • SKŁAD: Czarna herbata Assam i Ceylon
  • WYGLĄD: Klasycznie ciemne liście czarnej herbaty w saszetkach
  • BARWA NAPARU: Głęboki bursztyn
  • ILOŚĆ: 25 torebek

Moim zdaniem w smaku herbata jest dosyć mocna. Nie odczułam aby któreś z ziół przeważało nad drugim, dlatego chyba można uznać, że herbata będzie dość neutralna, choć w zestawieniu wszystkich trzech, ta u mnie wypada najsłabiej. Być może to kwestia parzenia i sugerowany czas jest dla mnie po prostu zbyt długi. Lubię pić herbatę do innych posiłków i ta niestety to tego się nie nadaje, raczej polecałabym ją jako zastępstwo kawy podczas pogaduszek czy czytania książki.

Ostatnia herbata to Peppermint i zdecydowanie należy do moich ulubionych.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF PEPPERMINT

  • SKŁAD: Mięta pieprzowa
  • WYGLĄD: Duże i zielone liście mięty pieprzowej
  • BARWA NAPARU: Jasnozielony
  • ILOŚĆ: 20 torebek

W smaku herbata jest lekko orzeźwiająca, jednak zdecydowanie niczym nie przypomina klasycznych, miętowych naparów babci. Jestem przekonana, że w przypadku tego konkretnego zioła, jakość uprawy ma ogromne znaczenie! Byłam zaskoczona, że herbata choć w zapachu tak podoba do tych miętowych, które znam, tak mocno różniła się w smaku. Kiedy zaprosiłam na herbatę mojego tatę, nie mógł uwierzyć, że w składzie znajduje się tylko mięta pieprzowa, a to chyba najlepsza rekomendacja jaką Pure Leaf mogło otrzymać. Jeśli chcecie zamówić tylko jeden smak na próbę, zdecydowanie polecam ten.

Małe dodatki, a cieszą oko

Na sam koniec chciałabym tylko zwrócić Waszą uwagę na sam wygląd opakowań i piramidek. Kartoniki zaprojektowano tak, aby herbaty swobodnie mogły stać w różnych miejscach i nie ma problemu z ich wydobyciem. Podoba mi się to rozwiązanie bo świetnie sprawdzi się podczas wizyty gości, wszystko wygląda estetycznie. Każda piramidka pakowana jest osobno, dzięki czemu zachowujemy świeżość i podkreślamy klasę herbaty. No i na koniec piramidki! Wyglądają zdecydowanie lepiej niż te klasyczne opakowania na herbatę i mam wrażenie, że wykonane są z trochę lepszego materiału. Ani razu nic mi się nie przerwało, więc pod względami czysto praktycznymi mogę Wam je polecić.

PYSZNE I NATURALNE HERBATY PURE LEAF 3


Koniecznie dajcie mi znać jakie są Wasze ulubione smaki i marki herbat, z przyjemnością coś sobie do kolekcji dokupię.