Stało się. Zniszczyłam iPhone. Co dalej? Jak naprawić rozbity wyświetlacz albo jeszcze gorzej, zalany telefon? Czy będzie to kosztowało fortunę i czy w ogóle warto? A warto! Naprawa wcale nie musi być trudna i droga.


KOBIETA SAMODZIELNA TO KOBIETA, KTÓRA WIE GDZIE SZUKAĆ POMOCY


Nawet najbardziej samodzielna i ogarnięta życiowo kobieta nie naprawi wszystkiego, zwłaszcza elektroniki. Dzisiaj chciałabym sprzedać Wam patent na to gdzie naprawić swój iPhone, a przy tym ani nie zbankrutować ani nie osiwieć ze “szczęścia”. Przede wszystkim zacznijmy od tego, że obecna technologia, chociaż za wielu uważana za gorszą jakościowo niż kilkanaście lat temu, potrafi zaskakiwać. Trudno się nie zgodzić, że kiedyś sprzęt był niezawodny, a dziś trzeba go wymieniać czasem po kilku miesiącach. Do tego my sami robimy się nieco mniej uważni – nie szanujemy tak naszych urządzeń jak kiedyś. Na szczęście potrzeba matką wynalazków – w odpowiedzi na ludzkie niezdarstwo przychodzą nam z pomocą fachowcy, którzy potrafią nadać elektronice drugie życie, nawet jeśli z pozoru sytuacja wydaje się być beznadziejna.

Problem z urządzeniami Apple jest taki, że oficjalny serwis się po prostu nie opłaca, a mało kto na rynku potrafi ich sprzęt naprawić. Jeśli już ktoś taki się znajdzie, najczęściej znajduje się dziesiątki – jak nie setki – kilometrów od nas.  I tutaj Was (mam nadzieję) zaskoczę. iSense to serwis, dla którego odległość nie ma znaczenia! Z siedzibą w Warszawie realizują także naprawy wysyłkowe. O ich działalności dowiedziałam się całkiem przypadkiem, a to, co od razu przykuło moją uwagę to fakt, że są na rynku już od niemal 10 lat i bezpłatnie diagnozują problem. Fajnie, że dostajemy także minimum trzymiesięczną gwarancję na każdą naprawę, a poza samą reanimacją sprzętu możemy także załatwić u nich aktualizację systemu czy odzyskiwanie danych. Oferta jest szeroka więc warto poczytać samemu co i jak.

Na stronie znajdziecie także szczegółową specyfikację wszystkich typów sprzętów (w tym kolejnych generacji iPhone), które wchodzą do oferty. Tak naprawdę nie musicie od razu kontaktować się z serwisem, dopiero w momencie, w którym zdecydujecie się na naprawę. Jako młoda mama bardzo cenię sobie tak fajnie poprowadzoną stronę – oszczędzam czas i mogę znaleźć wszystkie informacje o dowolnej porze, na przykład kiedy mój maluch śpi wieczorem.

Zdecydowanie odradzam naprawy na własną rękę, Apple nie należy do tanich marek a ich systemy zabezpieczające są naprawdę solidne. Szkoda by było gdyby sprzęt łatwy do odratowania przez profesjonalistę musiał zostać zutylizowany bo koniecznie chcieliśmy zrobić coś po kosztach.

Pamiętajcie, że każdy sprzęt może nie kwalifikować się do naprawy lub  nie zawsze naprawa urządzenia będzie opłacalna! Zadbacie o to, aby Wasz usługodawca nie próbował na siłę zawyżać kosztów i racjonalnie uprzedził o wszystkich możliwościach, oferując przy tym najkorzystniejszą i najtańszą opcję.