OGÓLNE

TOŁPA FUTURIS 30+ GLINKOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY | RECENZJA I ANALIZA SKŁADU

Pod ostatnim moim filmie na YouTube dość wyraźnie zainteresował Was glinkowy żel do mycia twarzy marki Tołpa, pochodzący z serii Futuris 30+. Pomyślałam, że dobrym uzupełnieniem tamtego filmu będzie odrębny wpis z analizą składu i podsumowaniem moich kilkutygodniowych testów.

Glinkowy żel do mycia twarzy zaciekawił mnie już samą nazwą – skóry problematyczne i tłuste zapewne doskonale mnie rozumieją! Glinki to coś, po warto w naszym przypadku sięgać regularnie. Co ciekawe, produkt nie jest bezpośrednio dedykowany osobom borykającym się z trądzikiem, a każdemu rodzajowi skóry – zwłaszcza skórze wrażliwej i alergicznej. Dodatkowo Tołpa zaleca ten produkt dla osób widzących u siebie oznaki zmęczenia i stresu. Hasłem przewodnim żelu jest NAPRAWA USZKODZEŃ I ANTYOKSYDACJA – brzmi kusząco, prawda?

Producent obiecuje:

  • usuwanie nagromadzonych zanieczyszczeń i wolnych rodników;
  • błyskawiczne odświeżenie;
  • wygładzenie;
  • ochronę antyoksydacyjną;
  • nawilżenie;
  • łagodzenie podrażnień.

Poniżej znajdziecie pełną analizę składu.

Aqua (woda)
Kaolin (glinka porcelanowa/biała – bardzo dobrze oczyszcza wygładza, ściąga pory, wyrównuje koloryt, ujędrnia, mineralizuję, działa przeciwzapalnie)
Disodium Cocoamphodiacetate (substancja myjąca,  zagęstnik – uznana za jedną z łagodniejszych substancji myjących)
Hydroxypropyl Starch Phosphate (substancja myjąca, emulgator – ma właściwości lekko nawilżające, niekomedogenny, bezpieczny dla kobiet w ciąży)
Poloxamer 184 (emulgator, substancja myjąca, polimer – przebadany dermatologicznie, bardzo łagodny dla skóry i błon śluzowych)
Glyceryl Stearate Citrate (emulgator i emolient – utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia i natłuszczenia naskórka, wygładza i zmiękcza)
Palmitic Acid (emolient tłusty, emulgator – substancja myjąca, natłuszczająca, ochronna, odżywcza)
Illite (glinka żółta – łagodnie oczyszcza i regeneruje skórę, działa przeciwzapalnie, mineralizuje)
Peat Extract (wyciąg z torfu, borowiny – właściwości lecznicze, działanie przeciwzapalne, działanie bakteriobójcze)
Curcuma Longa (Turmeric) Root Extract (kurkuma – działanie silnie oksydacyjne, przeciwzapalne, łagodzi obrzęki, wspiera ukrwienie)
Acetyl sh-Heptapeptide-1 (substancja aktywna – stymuluje syntezę naturalnego barwnika skóry – melaniny, bezpieczny dla kobiet w ciąży)
Hydrogenated Lecithin (utwardzona lecytyna, emulgator, substancja wygładzająca – wygładza, zmniejsza widoczność zmarszczek, pomaga zatrzymać wilgoć,  bezpieczne dla kobiet w ciąży)
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter(masło Shea – odżywia, nawilża, zmiękcza skórę, koi podrażnienia)
Glycerin (gliceryna – działanie nawilżające, ochronne, wygładzające, niekomedogenna, bezpieczna dla kobiet w ciąży)
Stearic Acid (emolient/emulgator – substancja natłuszczająca, określony neutralnie pod względem komedogenności, bezpieczny dla kobiet w ciąży)
Parfum (substancja zapachowa – szkoda, że nie wiemy jaka)
Disodium EDTA (sól dwusodowa/konserwant i stabilizator wyłapujący jony metali – nie wiadomo czy jest bezpieczny w ciąży, w niektórych źródłach znalazłam, że może działać drażniąco i alergizująco oraz naruszać barierę hydrolipidową skóry) 
Hydroxyethylcellulose (regulator lepkości /zagęstnik – bezpieczny dla kobiet w ciąży)
Phenethyl Alcohol (Fenyloetyl, naturalny konserwant – alkohol obojętny dla skóry, nawilża, działa antyseptycznie i bakteriobójczo)
Ethylhexylglycerin (Etyloheksylogliceryna, konserwant – nie jest komedogenny oraz alergenny, substancja bakteriobójcza)
Methylpropanediol (Rozpuszczalnik – promotor przenikania substancji aktywnych, działa nawilżająco.)
Phenoxyethanol (konserwant – wykazano, że potrafi działać drażniąco, w Europie dopuszczony jest do używania w stężeniu poniżej 1%, natomiast jest ceniony i uznawany za bezpieczny na rynku farmaceutycznym – jest to główny składnik OCTENISEPTU! Niszczy bakterie, grzyby, drożdżaki, pierwotniaki i wirusy) Umieściłam go na czerwono, ponieważ jest to jeden z bardziej kontrowersyjnych składników w składzie
Caprylyl Glycol (Emolient, Promotor przejścia dla substancji aktywnych – bezpieczny dla kobiet w ciąży, niekomedogenny)
Benzoic Acid (konserwant – może być używany jedynie w ograniczonych ilościach, bezpieczny dla kobiet w ciąży, niekomedogenny)

Jak możecie zobaczyć, skład nie jest w 100% zadowalający przez wzgląd na obecność Disodium EDTA i Phenoxyethanol – wykorzystanymi tutaj jako konserwant. Zawartość konserwantów w składach sięga poniżej 1% więc dla mnie składniki są akceptowalne (zwłaszcza Phenoxyethanol), chociaż życzyłabym sobie aby w nowych partiach zastąpiono Disodium EDTA czymś innym. Pewnie w produkcie mogłoby być nieco mniej konserwantów, przez co skład byłby krótszy i bardziej zachęcający na pierwszy rzut oka. Produkt oceniam jako bardzo dobry pod względem składu i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić.


Glinkowego żelu używam solidnie, przynajmniej raz dziennie od kilku tygodni. Przy mojej cerze tłustej, problematycznej sprawdza się naprawdę świetnie i z pewnością niebawem pobiegnę do Hebe kupić kolejne opakowanie. Za co najbardziej lubię ten produkt? Za to jak dobrze doczyszcza, a przy tym jak łagodny jest dla mojej skóry i w jakim stanie ją pozostawia.

Przez wiele lat z dwojga złego wybierałam “zdzieraki”, bo zależało mi na ultra dokładnym oczyszczeniu twarzy. Przez tak silne produkty moja cera bywała niejednokrotnie ściągnięta i musiałam inwestować dwa razy więcej czasu i pieniędzy w jej pielęgnację, aby uzyskać efekt o jaki mi chodziło. Jestem w połowie opakowania i powoli zaczynam zauważać, że koloryt cery delikatnie się wyrównuje – zobaczymy co to będzie za kilka tygodni!

Obecnie oczywiście nadal używam toniku lub hydrolatu, a następnie serum lub kremu, ale nie jest to już konieczność, tylko świadoma pielęgnacja, którą stosuję bo wiem, że warto. Z pewnością teraz używam mniejszej ilości kosmetyków do pielęgnacji niż kiedyś, a cera ma się bez porównania lepiej – to dla mnie ogromna satysfakcja. Ponadto uwielbiam glinki, od zawsze świetnie działały na moją cerę i tutaj mamy tego kolejne potwierdzenie. Cieszę się, że w miarę upływu lat mogę zamienić niektóre produkty nie tylko na te z dobrym składem, ale przede wszystkim łagodne i polskie.

Glinkowy żel podbił moje serce i głęboko wierzę, że podbije również Wasze. Dajcie mu tylko na to szansę.